O nas

Zespół projektowy – architekci biura projektowego Bozart z Warszawy

Dlaczego to robimy?

Zapytali kiedyś Kukuczkę dlaczego wchodzi na te 7-tysięczniki. „Bo są”. Padła odpowiedź. Dlaczego my zajmujemy się pomaganiem ludziom w organizowaniu przestrzeni wokół nich? Bo są. Są ludzie i jest wokół przestrzeń do zagospodarowania. Wierzymy, że i ludzie i przestrzeń są warte uwagi. I wysiłku i cierpliwości i zrozumienia i zaufania….. Robimy to, bo fantastycznie jest brać udział w tej podróży. Szukać potencjału, zdobywać doświadczenie i przeżywać emocje. A na koniec obserwować jak nasi podopieczni rozkwitają w nowym miejscu. To kwintesencja życia – mieć udział w spełnianiu marzeń.

Dlaczego my

Uważnie słuchamy tego co jest dla Was ważne. Stoimy trochę z boku i widzimy rzeczy trochę inaczej. Pokazujemy Wam różne punkty odniesienia do Waszej sytuacji. Czasem widzimy coś, czego sami nie dostrzegacie. Jeśli jesteście otwarci – możemy Wam pomóc zmienić Wasze życie.

Towarzyszymy Wam w całym procesie – od powstania idei, do zaparzenia kawy w nowym miejscu. Przeprowadzamy przez zaklęte rewiry biurokracji i meandry zmagań z wykonawcami. Wspieramy wiedzą i doświadczeniem. Zawsze po Waszej stronie.

Czuwamy, żebyście czuli się bezpiecznie i nie tracili kontroli nad zaplanowanym przedsięwzięciem. Czasami inspirujemy do odważniejszych decyzji, a czasami pytamy „czemu to ma służyć”. Zawsze po to, żebyśmy wszyscy wyszli lepsi z tego doświadczenia. Ryzyko jest zawsze, ale bez ryzyka nie ma rozwoju - my idziemy zawsze do przodu. Chodźcie z nami.

Joanna Wichniewicz

Nazywam się Joanna Wichniewicz

Studia na wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej skończyłam w 1988 r. Tuż po obronie dyplomu (wtedy od razu magister-inżynier) rozpoczęłam studia na wydziale Architektury Wnętrz na warszawskiej ASP. Dyplom na ASP obroniłam w 1991 r.

To były ciekawe czasy – szalejąca inflacja, upadające wielkie państwowe kombinaty, rodzące się prywatne przedsiębiorstwa. Perspektywy zatrudnienia świeżo upieczonego magistra …. były, ale nie były to fascynujące propozycje.

W tym samym 1991 r. razem z dwiema wspólniczkami otworzyłam za pożyczone pieniądze pracownię Bozart. Tak się zaczęła pasjonująca historia.

Dzisiaj, z perspektywy czasu, mogę bez patosu powiedzieć – oddaję Wam całe moje doświadczenie, całą moją wiedzę i całą moją energię. Chcę się dzielić moimi talentami z osobami, które szukają rozwiązań „szytych na miarę”. Tak jak ja, z nieodmiennym podziwem, korzystam z talentów mojej księgowej (bo ja się na tym nie znam, a ona – doskonale) – tak chcę służyć Wam, tym co potrafię – pomagając Wam spełniać Wasze marzenia.

Fascynują mnie ludzie, ich marzenia, wybory i motywacje. Miejsca, które wybierają dla siebie, plany i nadzieje, które z nimi wiążą. Nieustannie próbuję poczuć się w ich skórze i zobaczyć to „dlaczego”, dla którego właśnie tu chcą tworzyć nowe wspomnienia.

Dzisiaj wiem, że jedyne co jest pewne w życiu – to zmiana. Wszyscy jesteśmy w procesie zmiany – im bardziej świadomie – tym lepszy efekt. Służę więc moją wiedzą tym, którzy nie oddają swoich spraw przypadkowi i są otwarci na oglądanie rzeczywistości z różnych perspektyw.

Uwielbiam towarzyszyć moim Klientom w urzeczywistnianiu ich marzeń i tworzeniu przyjaznego otoczenia. Często słyszę, że byłam ich sojusznikiem w trudnym procesie budowy, czy remontu. To wymaga zbudowania relacji opartej na zaufaniu. Bez zaufania nie da się tworzyć żadnych wartości, a mnie zależy, żeby Klient na koniec powiedział – „ tak to sobie wyobrażałem”, albo „to była kompletna rewolucja! Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że właśnie po to tu przyszłam”.

Przez z górą 20 lat współpracowałam z moim ukochanym poradnikiem dla budujących – „Murator”. Misja Muratora jest bardzo bliska moim przekonaniom. Świadomy Klient – to najlepszy Klient. Zanim podejmiesz decyzję - musisz zdobyć informacje. Wtedy nie ma rozczarowań. Wtedy bierzemy odpowiedzialność i mamy satysfakcję. Wtedy omija nas frustracja i wszystkie przeszkody są do pokonania. Jest cel – i mamy narzędzia do jego realizacji. Chętnie się dzielę moją wiedzą i przyznaję do niewiedzy. Mam jednak wsparcie, gdy czegoś nie wiem, bo pracuję z lepszymi od siebie.

Stella

Specjalistka od wizjonerskich pomysłów. Pomoże Wam znaleźć potencjał nawet tam, gdzie zupełnie go nie widzicie. Z pasją opowiada o tym co zobaczyła i odkrywa zaskakujące przestrzenie w całkiem zwyczajnych okolicznościach. Pomaga swoim podopiecznym przejść przez najtrudniejszy etap – przelewania emocji na papier. Z wykształcenia architekt, prywatnie mama dwóch kreatywnych dziewczynek. Uwielbia kontakt z naturą i może godzinami opowiadać o Beskidzie Niskim.

Maja

Swoją cierpliwością ujęła niejednego klienta. Pomoże Wam zrozumieć, dlaczego coś pasuje, albo nie pasuje, pokaże Wam różne możliwości i wytłumaczy dlaczego jedne są tylko dobre, a inne idealne. Słucha uważnie Waszych potrzeb i zawsze znajdzie coś odpowiedniego. Pomoże zrealizować każde zamówienie i skieruje do najlepszego miejsca zakupowego. Z wykształcenia architekt, prywatnie mama trójki dzieciaków. Jej pasją jest muzyka – śpiewa w akademickim chórze Politechniki Warszawskiej, mimo, że okres studencki ma już jakiś czas za sobą.

Agnieszka

Z niesłychanym spokojem opracuje najbardziej skomplikowane zadanie. Czuwa nad całym procesem produkcji – tak aby wszyscy mieli potrzebne informacje. Skoordynuje różne branże, wyjaśni najtrudniejsze wątpliwości, dotrze do wszystkich tajemnic technologii i produktów. Przygotuje specyfikacje dla Klienta i precyzyjne wskazówki dla wykonawcy. Odpowie na wszystkie pytania i dostarczy potrzebne informacje. Jeśli nie chcesz decydować o każdym detalu i wyjaśniać go wykonawcy – ona Cię doskonale zastąpi. Z wykształcenia architekt, z praktyką w biurach niemieckich – z niemieckim zamiłowaniem do porządku, procedur i dokładności. Prywatnie – rozumie jaki jest koszt realizacji własnych celów. Zrezygnowała z wygodnego życia, bo ma cel, który tego wymaga.

Stefan

Konstruktor, który „zęby zjadł” na budowie. Dosłownie i w przenośni. Ma ogromną praktykę bo wchodzi wszędzie, gdzie widzi dla siebie zadanie. Nawet jak nikt tego nie oczekuje. Wtrąca się nie pytany, a jego uwagi zawsze zmuszają do przemyśleń. Niezłomny w zasadach i twardy w obronie właściwych rozwiązań. Mam przekonanie, że konstruktor i architekt – to jak mąż i żona – muszą się rozumieć bez zbędnych słów. To od tej relacji zależy, czy uda się zmaterializować wizję… Prywatnie – dziadek wspaniałych wnuków i pasjonat upraw ekologicznych na własnym kawałku ziemi.

Arek

Nasz guru od instalacji. Doświadczenie czerpie z etapu, w którym sam parał się realizacją. Teraz dla nas projektuje, ale też doradza i ostrzega. Nie odmawia bezpośrednich konsultacji naszym Klientom, a wiedzę ma naprawdę niemałą. Wie wszystko o wentylacji mechanicznej, pompach ciepła i fotowoltaice. Charakterystyka energetyczna to dla niego bułka z masłem. Prywatnie mąż i ojciec, który zaproponował swojej rodzinie życie zgodnie z naturą i praktykuje pracę zdalną (spod Suwałk) już od wielu lat. Przyjedzie gdy trzeba dopilnować inwestycji – „Warszawa to nie koniec świata”.

Sławek

Spokojny analityczny umysł, na temat instalacji elektrycznych wie wszystko. Praktyk, bo na budowach spędził większość zawodowego życia. Dzięki temu wie co potrafią z projektem zrobić wykonawcy i ze stoickim spokojem tłumaczy jak to powinno być, żeby było dobrze. Prywatnie zmaga się z chorobą, ale jego wiara, że warto walczyć może być zaraźliwa – bądźcie ostrożni…

Lech

KNR i STWIOR to jego chleb powszedni. Nie przejmuj się jeśli nie wiesz co to znaczy – on wie. Skosztorysuje każde przedsięwzięcie, rozpisze na nuty i poda na tacy. Chcesz mieć porównywalne oferty? Przygotuje „ślepy kosztorys” , który roześlesz potencjalnym wykonawcom. Szybko, sprawnie, profesjonalnie. Sam się para wykonawstwem, więc ma z natury praktyczne podejście.

Piotr

Doświadczony kierownik budowy. Umie odróżnić plan realizacji od realizacji planu. Opanuje opór wykonawców. Nie straszna mu żadna procedura urzędowa. PINB go nie przeraża. Umie odróżnić zmiany istotne od nieistotnych. Wie jak rozmawiać ze strażakami i obłaskawia każdą komisję. A co najważniejsze – dba o interesy Inwestora. Nawet nie wiesz ile kłopotów zdejmie Ci z głowy. Niespotykanie spokojny człowiek. Warto mieć go po swojej stronie.

Adam

Rzeczoznawca budowlany – z pasją śledzi aktualne rozwiązania i w małym palcu ma zagadnienia ochrony pożarowej. Nadąża za nowelizacjami przepisów i pilnuje, żeby mieć zawsze aktualne dane. Chcesz spać spokojnie? Adam Ci powie co trzeba zrobić. Jest praktykiem – nie proponuje nierealnych rozwiązań. Prywatnie hodowca pszczół i opiekun licznej menażerii. Przygarnia i kocha niechciane psy i koty, opiekował się też koniem… Jego perspektywa jest szersza niż klasycznego inżyniera, choć szczyci się ogromną wiedzą techniczną.

Małgorzata

Bezpieczeństwo to jej domena. Dba o to, żebyś spokojnie przeszedł odbiory Sanepidu. To jednak tylko wycinek życia inwestora. Dba o Twój spokojny sen. Jako przedsiębiorca podejmujesz ryzyko. Ona to ryzyko minimalizuje. Doradzi co służby przyjmą a co jest wątpliwe. Wie to z praktyki i nie ustąpi do czasu, aż zrozumiesz swoją odpowiedzialność.

Ewa

Specjalistka od nieruchomości. Szukacie domu? Działki? A może chcecie zamienić? Ewa wie co piszczy w trawie, ale umie też wyczuć niewerbalny przekaz klienta. Słucha i doradza. Potrafi odsiać ziarno od plewy i wie o Was to, czego nawet sami nie wiecie. Prywatnie – pasjonatka zdrowego stylu życia, w wolnym czasie nie ustaje w dociekaniach jaki jest prawdziwy cel naszych działań. Jej spokój działa kojąco w tym zabieganym świecie.

Patryk

Remoncik? Przebudowa? A może stan deweloperski do wykończenia? Z młodzieńczą werwą „na spokojnie” wykona najtrudniejsze zadanie. Zaplanuje, rozliczy, zorganizuje dostawy. Dopasuje się ze swoim harmonogramem. Zna się na robocie i wie gdzie szukać rozwiązań. Mimo młodego wieku – doświadczony na rynku – nie da się zaskoczyć. Prywatnie tata dwójki szkrabów i świeżo upieczony właściciel motocykla.

Paweł

Specjalista od skomplikowanych technologii. Zrealizuje najtrudniejszy projekt. Zaprzeczenie typowego podejścia wykonawcy: „gdy wszystko inne zawiedzie – przeczytaj instrukcję obsługi”. Paweł najpierw czyta, a potem bierze się do działania. Zaopiekuje się budową, skoordynuje podwykonawców, sprawdzi ich robotę. Rozliczy. Da gwarancję. Posprząta. Potrzebujesz dobrego gospodarza? To właśnie Paweł.