Metamorfoza domku drwala

Realizacja 2019 r
Drewniany domek w podwarszawskim Brwinowie funkcjonował od wielu lat sezonowo.
Nadszedł jednak moment, w którym właścicielka postanowiła osiąść w nim na stałe.
Wtedy domek pokazał pazurki: izolacja w ścianach nie miała wiatroizolacji. Żaden system ogrzewania
nie podoła takiemu wyzwaniu. Malutkie okienka nie przeszkadzały latem, bo większość czasu i tak
gospodarze spędzali na powietrzu. Dom wewnątrz był mroczny i ponury i żadne zabiegi dekoratorskie
właścicielki nie pomogły rozświetlić wnętrza. Schody na środku dzieliły wnętrze, a elektryka – no cóż
pamiętała lepsze czasy….
Zapadła decyzja – dom potrzebuje docenienia, bo potencjał ma. Potrzebna jest przestronna strefa
wspólna, apartament właścicielki na parterze i mieszkanie dla kolejnych dwóch pokoleń na piętrze.
Okna dachowe – nie zmieniły charakteru domu, a wpuściły mnóstwo światła. Stare drzwi balkonowe
(z jednym otwieranym skrzydłem) zamieniliśmy na szerokie wygodne wyjście. Ogród stał się częścią
wnętrza. Schody w nowej lokalizacji pozwoliły na otworzenie wnętrza.
Teraz jest jasno i przestronnie – trzy pokolenia mają przestrzeń prywatną, ale też tę integrującą.
A dom zyskał porządną izolację, nowe instalacje i odwdzięcza się właścicielce niskimi kosztami
utrzymania.